11

Jeśli masz w planach założenie i prowadzenie własnego bloga, to w tym wpisie podzielę się z Tobą moimi wrażeniami z planowania i zakładania mojego bloga.
Samo założenie bloga, jak się przekonasz, jest w dzisiejszych czasach bajecznie proste.

Ale już jego prowadzenie i rozwijanie – o, z tym jest znacznie, znacznie trudniej. Blogowanie zajmuje bardzo dużo czasu, a równie dużo czasu co na tworzenie bloga, jeśli nie więcej, będziemy musieli poświęcić na jego marketing i zdobywanie czytelników.

W tym wpisie zaczynamy od początku. Piszę o tym, jak planowałem start bloga oraz o pierwszych chwilach jako blogera.

Chcesz blogować? Zacznij teraz.

Sprawdź bez zobowiązań, czy blogowanie jest dla Ciebie.

Na początek zaczynam z grubej rury. Jeśli chodzi Ci po głowie założenie własnego bloga, to go załóż. Teraz, od razu. Skorzystaj z którejś z darmowych platform blogowych, oferowanych przez Google’a czy popularne portale i już.

Dlaczego? Z prostego powodu. Bo działanie jest lepsze niż brak działania. A blogowanie jest inne niż się spodziewasz. Dlatego załóż testowego bloga od razu i sprawdź czy to coś dla ciebie.

Przede wszystkim – blogowanie zajmuje bardzo dużo czasu. Zakładając szybko bloga dla testów przekonasz się, czy jesteś w stanie znaleźć czas na regularne publikowanie wpisów. Jeśli przez miesiąc czy dwa na twoim blogu będą się regularnie pojawiać posty – to możesz ruszać z właściwym, tym „prawdziwym” blogiem.

Kolejna sprawa – blogowanie to wystawianie się na krytykę. Będziesz dostawać nieprzyjemne komentarze czy maile, inni ludzie będą oceniali ciebie i to co piszesz – nie wszyscy są w stanie wystawić się na krytykę w ten sposób.

W ten prosty sposób, w kilka minut, możesz mieć własny blog. I po prostu sprawdzić w praktyce swoje wyobrażenia.

Dlaczego zostałem blogerem?

Historia z listem.

O tym, dlaczego założyłem własnego bloga, podzieliłem się w tym wpisie – Windermere – największe jezioro w Anglii. A także miejsce, gdzie powstał ten blog – koniecznie go przeczytaj. W sumie mój blog powstał przypadkowo, jako motywacja do zmiany życia na lepsze. Blogowanie mi się spodobało i tak już zostało.

W każdym razie warto mieć jakiś powód dla którego będziemy posiadać bloga. Od czasu do czasu będą się pojawiały kryzysy (ja mam kryzys co chwilę – czy warto poświęcać czas na blogowanie skoro mógłbym go poświęcić na rozwój własnej firmy) i wówczas ten powód da nam paliwo do działania.

Zarabianie na blogu.

Zarabianie na blogu odpuszczam na rok. Nie chcę się tym w tej chwili przejmować. Nie chcę sobie tym zaprzątać głowy. Moimi dochodami z własnego bloga będą zmiany w moim życiu. A jeśli kiedyś pojawią się jakieś pieniądze – to jeszcze lepiej.

W każdym razie nigdy nie upstrzę swojego bloga masą reklam.

Twoja najmocniejsza cecha bloga.

Coraz trudniej będzie się wybić w blogosferze. Powstaje cała masa nowych blogów na każdy temat, czasami ma się wrażenie że blogów jest więcej niż czytelników.

Dlatego warto mieć coś, co odróżnia Twój blog od innych. Taką przewagę, jaką będziesz mieć i dzięki której stworzysz również wartość dla czytelników.

Moja mocna strona.

Moją przewagą i mocną stroną mojego bloga będzie transparentność. Załóżmy, że piszę o wychodzeniu z długów. Na przykładzie własnych finansów będę prezentował zmiany w moim życiu i rezultaty jakie przynoszą.

Kiedy będę pisał o dochodach pasywnych – nie będą to kolejne artykuły kogoś, kto naczyta się Kiyosakiego i będzie teoretyzował o milionach dostępnych na wyciągnięcie ręki – opiszę wprost jak inwestuję własne pieniądze i jakie efekty to przynosi.

Planujemy swojego bloga krok po kroku.

Blogowanie pod nazwiskiem czy pod marką / pseudonimem.

Tu w moim przypadku sprawa jest prosta. Wymyśliłem sobie pseudonim, który mnie określa. Co dokładnie – o tym napisałem na stronie O mnie i nie będę tego tu przepisywał.

Dzięki temu, mój blog będzie miał szansę być naprawdę transparentny. Po prostu nie będę mieć zahamowań, żeby przedstawiać przykłady z prowadzenia własnej firmy czy prezentować efekty finansowe różnych działań, na przykład z budowania dochodów pasywnych.

Z drugiej strony, jeśli zamierzasz pisać jako ekpert to blog pod nazwiskiem wypozycjonuje ciebie w internecie – podobnie jak twoją firmę czy markę. Więc prędzej czy później czeka mnie takie przejście. Zobaczymy.

Adres bloga, czyli nazwa strony / domeny.

Tu akurat sprawa jest prosta. W moim przypadku była wolna domena mniej.org i taką domenę postanowiłem uruchomić jako adres bloga.

Musisz mieć bloga pod własną domeną. W ten sposób uniezależniasz się od firm zewnętrznych – co będzie, jeśli platforma blogowa zniknie albo zacznie źle działać?

Mając własny adres bloga unikniesz tego rodzaju problemów w przyszłości.

Koszty domeny – kilka funtów (kilkadziesiąt złotych) rocznie.

Serwer, czyli hosting dla Twojego bloga.

Tu akurat sprawa również jest prosta. W Polsce wśród blogerów sukcesy odnosi firma Zenbox.pl i nie widzę powodu, żeby z niej nie korzystać.

Firm hostingowych jest całe mnóstwo warto wybrać markę polecaną na forach dla profesjonalistów.

A kiedy twój blog będzie się rozwijał, można zwiększyć pakiet w firmie hostingowej lub przenieść się do innej firmy – z pewnością nawiążesz kontakt z innymi blogerami i oni podzielą się z tobą radami czy polecą ci coś dla ciebie.

Koszt hostingu – od kilkunastu funtów (kilkudziesięciu złotych) rocznie.

Platforma blogowa.

Kolejny prosty wybór. WordPress w wersji pod własnym adresem i na własnym hostingu.

Wygląd twojego bloga.

U mnie na blogu liczy się treść. Druga sprawa – brak czasu. Dlatego postanowiłem zakupić komercyjne rozwiązanie – dodatek do WordPressa o nazwie Thesis oraz grafikę do niego o nazwie Effectus.

Nie polecam tego rozwiązania. Kosztowało ponad 100 funtów (600 złotych) a w dzisiejszych czasach można kupić profesjonalne, ładne szablony graficzne za ułamek tej kwoty. Jedną z takich stron jest Theme Forest.

Z drugiej strony – ja sam osobiście jestem bardzo zadowolony ze swojego bloga. Wszystko jest minimalistyczne, przejrzyste, więc w sumie nie mogę narzekać.

Wiem jednak, że poświęcając troszkę więcej czasu możnaby bloga zrobić znacznie lepiej, dla mnie po prostu nie miało to aż takiego znaczenia.

Wygląd na urządzeniach mobilnych.

Bardzo, bardzo ważna sprawa. Twój blog po prostu musi bezproblemowo wyświetlać się na urządzeniach mobilnych.

Jest to absolutny must-have, żeby grafika twojego bloga była widoczna i przejrzysta na wszystkich tabletach, telefonach komórkowych czy ostatnio telewizorach.

Dlatego warto sprawdzić jak zachowuje się twój blog na urządzeniach mobilnych.

Fotografie na bloga.

Tu akurat sprawa była dla mnie prosta. Kupiłem abonament w serwisie dostarczającym zdjęcia dla dziennikarzy Fotolia. Niestety abonament jest bardzo drogi, ponad 30 funtów (180 złotych) miesięcznie, ale mam spokój z ładnymi zdjęciami.

Jest jednak wiele darmowych plarform które udostępniają zdjęcia blogerom za darmo. Nie widzę powodu dla którego takie darmowe zdjęcia miałyby na początek nie wystarczyć.

Częstostliwość wpisów.

Warto mierzyć siły na zamiary – prowadzenie bloga prawie na pewno zajmie ci więcej czasu niż się spodziewasz.

Do tego przydałoby się mieć czytelników, więc poza samym tworzeniem treści na swojego bloga trzeba również te treści promować w internecie.

W moim przypadku wpisy będą pojawiały się dwa razy w tygodniu – w każdy poniedziałek oraz piątek.

Statystyki.

Warto od samego początku, właściwie nawet od samego momentu publikacji bloga, mieć zainstalowany na nim docelowy system statystyk.

Czyli wszystkich danych o tym kto odwiedza twój blog, w jaki sposób znalazł się na blogu (to chyba najcenniejsza informacja ze wszystkich dostępnych w statystykach) i tak dalej…

Ja zdecydowałem się korzystać ze standardowego rozwiązania Google, czyli Google Analytics. Jak dotąd – nie narzekam.

Ważne jest też, aby nie wyrobić sobie nawyku zbyt częstego zaglądania w statystyki swojego bloga. Ja na poczatku zaglądałem codziennie – to bardzo głupi zwyczaj.

Raz na tydzień, a w moim przypadku raz na dwa tygodnie spokojnie wystarczą. Blog to przedsięwzięcie długoterminowe, nie ma co się przejmować codziennymi wahnięciami. To troszkę tak jak z inwestowaniem pieniędzy na przykład na rynku akcji – dobre, stabilne wyniki osiągają zazwyczaj ci z inwestorów, którzy mają długoterminową strategię i tylko lekko reagują na chwilowe wzrosty lub spadki na rynku.

Zdobywamy czytelników, czyli marketing bloga.

Komentujemy inne blogi.

Jedną z podstawowych metod promocji własnego bloga jest udzielanie się na innych blogach, najlepiej o podobnej tematyce.

Warto również, aby komentarze niosły coś ze sobą. To nie może być „Fajny wpis, wchodźcie koniecznie na mój nowy super blog pod adresem…”. Po pierwsze, takie wpisy są coraz częściej usuwane, po drugie – bardziej irytują niż zachęcają.

Ja staram się bywać dwa – trzy razy w tygodniu na wszystkich blogach które czytam i jeśli wpis jest o czymś, na temat czego mam coś do powiedzenia, zostawiam komentarz.

Pozycjonowanie.

Na razie odpuściłem pozycjonowanie swojego bloga, ale niedługo do tego wrócę.

Jedną z zalet WordPressa jest to, że jest bardzo przyjazny wyszukiwarkom. Do tego można go wzbogacić o dodatkowe wtyczki, której poprawią to jeszcze bardziej.

Jest to bardzo ważna kwestia i jeszcze w tym miesiącu wrócę do wszystkich wpisów na moim blogu i poprawię je pod względem pozycjonowania.

Dzięki temu twój blog będzie widoczny w wynikach wyszukiwania w Google, a to oznacza w przyszłości kolejne osoby na stronie – kolejnych czytelników.

Wpisy gościnne, wywiady.

Na to musi upłynąć troszkę czasu, ale mam zamiar w pewnym momencie nawiązać kontakt z podobnymi blogami i poprosić o wywiad czy wpis gościnny.

Wiem również, że jeśli będę tworzył ciekawe treści, prędzej czy później ktoś z blogosfery zgłosi się również do mnie z propozycją wymiany linków czy własnej jakimś pomysłem na wywiad itp.

Zobaczymy.

Newsletter.

Super ważna sprawa, obecna na moim blogu od samego początku. Jeśli ktoś jest zainteresowany treściami na blogu, może zapisać się na newsletter.

Żadnego spamu, po prostu dwa razy w miesiącu zamierzam do wszystkich moich subskrybentów wysyłać prywatnego maila z wiadomością co u mnie słychać i co nowego pojawiło się na blogu.

Upływ czasu.

Blogowanie to konsekwencja i cierpliwość. Dlatego spokojnie czekam na swój sukces w blogosferze.

Na co uważać przy zakładaniu bloga?

Zewnętrzne firmy i zewnętrzne usługi.

Bardzo przestrzegam przed korzystaniem z zewnętrznych usług. Albo inaczej – zanim postanowisz korzystać z zewnętrznej usługi – sto razy to przemyśl.

Podam Ci przykład. Ja mam wielki problem z Disqus, czyli systemem zewnętrznym do komentarzy na blogu. Nie wiem, czy pozostać przy natywnych komentarzach WordPressa, czy „oddać” komentarze na moim blogu na zewnątrz.

Bo co będzie, jeśli usługa zbankrutuje? Albo firma zostanie wykupiona i nowy właściciel wprowadzi drakońskie opłaty? Albo zostaną wprowadzone tak wielkie zmiany w usłudze, że wygoda korzystania będzie beznadziejna? A jeśli przeniosę bloga albo przebuduję bloga, a komentarze nagle znikną? A co jeśli nagle cały system komentarzy będzie przeciążony i wszystko przestanie porządnie działać?

Oddając elementy swojego bloga innym firmom, narażamy się na przyszłe problemy których nie jesteśmy w stanie teraz przewidzieć. Dlatego trzeba być tu szczególnie ostrożnym.

Jeśli prowadzisz bloga lub zamierzasz to robić, to podziel się swoimi pomysłami czy wrażeniami z blogowania.