2

Tytuł wpisu może się wydawać dość dziwny, ale jest jak najbardziej prawdziwy. Tyle czasu, dokładnie, zajęło mi legalne i zgodne z prawem rozpoczęcie działalności gospodarczej w Wielkiej Brytanii i start własnego biznesu.

Mam do przekazania w tym wpisie ważną rzecz, która wynika z mojego kilkuletniego doświadczenia w prowadzeniu własnej małej firmy w Anglii i postanowiłem umieścić tą poradę właśnie w formie takiej troszke prowokacyjnej.
Będzie to jednocześnie pierwszy wpis, otwierający cały cykl na temat zakładania, prowadzenia i rozwoju własnej małej firmy w Wielkiej Brytanii.

O co chodzi z tymi 7 sekundami? Zacznijmy od początku.

Pracując na etacie w Anglii (jako zwykły pracownik produkcji, ale w bardzo dobrej firmie;  po stresującej pracy w korporacji w PL to jest to co obecnie naprawdę lubię robić i sprawia mi to przyjemność) zajmowałem się po godzinach pracy moim hobby, związanym z branżą IT. Nie była to de facto praca, ale raczej rozwijanie zainteresowań. W każdym razie nie było to związane z zarobkami w żaden sposób.

Bardzo szybko zdałem sobie sprawę, że jest na to co robię spory rynek i zapotrzebowanie. Postanowiłem połączyć przyjemne z pożytecznym i zajmować się nadal moim hobby ale za jakieś tam wynagrodzenie. Planowałem, że w przyszłości rozwinę swoją firmę, znajdę brytyjskich partnerów biznesowych i wejdę na rynek zleceń dla angielskich firm. Tak się nie dzieje, ale raczej na skutek moich decyzji niż braku możliwości. Po prostu lubię moje obecne życie, nawet bardzo, i niespecjalnie mam ochotę go zmieniać. Przynajmniej na razie.

Ponieważ chciałem być absolutnie legalny, zresztą jak zawsze w życiu, postanowiłem zarejestrować działalność gospodarczą, czyli Self Employment. Zarejestrowałem działalność jako Sole Trader – Self Employment, czyli jako jedna osoba, w Polsce to jednoosobowa działalność gospodarcza. W przypadku dwóch lub więcej osób zakładających wspólnie działalność będzie to Partnership, czyli spółka cywilna a jeśli ktoś chce zacząć od razu z grubej rury to zakładamy spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, czyli Limited – od razu jednak uprzedzam że tu wymagania odnośnie rozliczeń, sprawozdawczości itd. są zupełnie inne. Będzie o tym masa wpisów na blogu.

Od razu piszę że w całkiem sporej liczbie przypadków warto rozważyć spółkę Limited. Będą o tym osobne artykuły.

W każdym mieście w Anglii lokalny Council ma swój oddział zajmujący się pomocą przedsiębiorcom którzy mają zamiar albo właśnie zaczęli własną działalność. Postanowiłem z tej pomocy skorzystać.

Szkolenie biznesowe w Anglii na temat zakładania własnego biznesu.

Bardzo szybko trafiłem na ogłoszenie ze szkoleniem, łącznie bodajże trzy dni, jeden dzień w tygodniu. Zapisałem się, wziąłem urlop z pracy, poszedłem. Byłem wówczas jedynym Polakiem na tym szkoleniu.

Wszystko oczywiście bezpłatne, szkolenie prowadziła specjalistka – doradzca z zewnętrznej firmy współpracującej z Councilem, bezpłatny lunch i materiały i tak dalej…

Pierwsza część dotyczyła rodzajów działalności w Anglii, podstaw związanych z prowadzeniem firmy, podstawami finansowania, biznesplanami itd. Wszystko bardzo ogólne i bardzo, ale to bardzo przejrzyste.

Aż wreszcie prowadząca dotarła do samej kwestii rejestracji działalności gospodarczej.

I tu przeżyłem prawdziwy szok.

W Anglii nie rejestrujesz firmy. Po prostu zaczynasz ją prowadzić!

Nie ma czegoś takiego jak rejestracja działalności gospodarczej zanim zaczniesz ją prowadzić. Najpierw zakładasz biznes, testujesz nowe wody, aż wreszcie możesz się zarejestrować. Masz na to mnóstwo czasu. Kiedyś było na to 3 miesiące, teraz jest chyba nawet rok. Wyobrażacie to sobie?

Założenie firmy – jako działalności gospodarczej, trwa tyle ile Wasza własna decyzja o jej prowadzeniu. Nie trzeba jej nigdzie zgłaszać zanim zaczniecie ją prowadzić, po prostu zaczynacie działać i już. Sama formalna rejestracja po kilku miesiącach prowadzenia firmy to kilkuminutowe wypełnienie formularza przez internet albo krótki telefon na infolinię. I tyle.

Raz na rok rozliczasz się z podatków, a Wasze dochody i wydatki spisujecie na kartce, na komputerze w Excelu czy jakimś programie księgowym albo na papierze toaletowym, nikogo to nie obchodzi. Byleby były.

Jak zrobiłem z siebie głupka przed dwudziestoosobową grupą Anglików?

Nie chciałem w to uwierzyć. Nie wyobrażałem sobie, ze można założyć firmę ot tak, po prostu o tym pomyśleć i już – Wasza firma jest, działa i możecie ją prowadzić.

Po wielokrotnym zapewnieniu że tak, że to prawda, po wyrażeniu współczucia z powodu kraju mojego pochodzenia (opowiedziałem wszystkim jak to wygląda w Polsce, nikt mi nie uwierzył – wszystkim się wydawało że chcę wzbudzić współczucie) prowadząca szkolenie ogłosiła przerwę na lunch.

A ja podszedłem do okna. Nie miałem ochoty na kanapkę z tuńczykiem i ogórkiem.

Założyłem swoją firmę.

Spojrzałem przez okno, wziąłem głęboki oddech, spojrzałem na Anglię, i stałem się właścicielem własnego biznesu.

W ciągu 7 sekund.

Najważniejsza informacja, jaką chcę Wam przekazać.

Formalności związane z rozpoczęciem i prowadzeniem własnej działalności w Wielkiej Brytanii są minimalne. Każdy sobie poradzi. Anglia zajmuje pierwsze miejsce w Europie pod względem przyjaznych warunków do prowadzenia biznesu i to widać na co dzień. Dlatego przeczytajcie poniższe zestawienie a na koniec przejdźcie do mojej rady dla Was.

Żeby zapłacić jakikolwiek podatek od dochodu od Waszej działalności w Anglii, musicie zarobić dobrze ponad 10 tysięcy funtów.

Angielski zus, czyli National Insurance Contribution, wynosi 2 funty na tydzień. Ale dopiero kiedy zarobicie ponad 5 tysięcy funtów. Bo na początku wynosi 0 funtów na tydzień. Aż zaczniecie zarabiać.

Na dobry początek dostałem dofinansowanie. 1 tysiąc funtów. A później drugie. 200 funtów na wizytówki. Wizytówki kosztowały mnie 40 funtów, znalazłem fajną drukarnię i zrobiłem praktycznie samemu projekt. Gdzie mam oddać 160 funtów? Keep it, Martin, you’ll need money, you’re just starting your business, mate, you’ll need every quid. It’s yours, for your business. Good luck Martin, we’re always happy to help!

A gdyby 1,2 tysiąca funtów okazało się zbyt małą sumą, to również półroczne spotkania z mentorem biznesowym 1:1. Miały trwać pół godziny raz na miesiąc, po miesiącu przenieśliśmy się do pubu z tymi spotkaniami które odtąd zaczęły trwać półtorej godziny a mój mentor okazał się milionerem (tego nie wiem do końca, ale wiem że to bardzo bogaty człowiek) który uwielbia działać jako wolontariusz i pomagać młodym ludziom, ale to jest temat na osobną dyskusję… Do tej pory mam z nim kontakt i wiem że pomógł olbrzymiej liczbie ludzi.

Nie ma czegoś takiego jak Księga Przychodów i Rozchodów. Możecie prowadzić księgowość w słupku na rolce papieru toaletowego. Byleby się dało przeczytać.

Żeby MUSIEĆ rozliczać VAT Wasz przychód musi wynosić około 80 tysięcy funtów. Oczywiście można się zarejestrować wolontaryjnie, jeśli macie niskie przychody a chcecie rozliczać VAT, a nawet od razu na samym początku. Ja nie jestem płatnikiem VAT, więc nie wgłębiałem się w ten temat na początku mojej działalności, aczkolwiek będzie o tym dużo na blogu bo w pewnych sytuacjach warto to rozważyć. Ja rozważyłem i w moim przypadku wybrałem brak wolontaryjnej rejestracji.

Po prostu – prawdopodobnie opłacałoby mi się to pod względem finansowym, podobnie założenie spółki Limited zamiast zwykłej działalności, ale liczba obowiązków związanych z byciem płatnikiem VAT oraz posiadaniem spółki Limited i większe koszty obsługi księgowej i prawnej a także ilość czasu jaką trzeba poświęcić na dodatkową pracę związaną z biurokracją w moim przypadku dało prostą odpowiedź – Sole Trader – Self Employment. Ale będę o tym pisał dużo na blogu bo wybór odpowiedniej formy działalności to bardzo ważny temat.

A oto moja najważniejsza rada ze wszystkich!

Myślcie na pierwszym miejscu o swoim biznesie, nie o formalnościach!

Niech Wasze myśli i plany zajmuje przede wszystkim Wasz biznes! To, jak będziecie go prowadzić i jak macie zamiar na nim zarabiać. Skąd weźmiecie pieniądze na niezbędne wydatki i czy macie plan wyjścia z biznesu, gdyby było źle.

Formalnościami się zajmiemy.W Anglii są proste i łatwe.

W moim cyklu przejdziemy krok po kroku zakładanie firmy, zajmiemy się biznesplanem, rozwojem, marketingiem, finansami, księgowością i zdobywaniem zleceń.

Ale nigdy przenigdy na początku nie przejmujcie się formalnościami. One nie są ważne. One istnieją gdzieś z boku, i prawie ich nie ma.

Jeśli zamierzacie założyć swoją własną działalność, to przejmujcie się tylko i wyłącznie swoim biznesem. Planem marketingu. Planem obsługi Klientów i pomysłami na reklamę. Planem rozwoju. Planem finansów. Planem kosztów.

Przede wszystkim jednak Planem Działania.

A formalnościami się nie przejmujcie. Dacie sobie radę. You live in the United Kingdom!

PS. Dzień w którym Polska wprowadzi takie przepisy odnośnie biznesu, małych firm itp. jakie ma Anglia, będzie dniem w którym Polska rozpocznie drogę do bycia światowym mocarstwem. Jak w za czasów Dynastii Jagiellonów, Jana III Sobieskiego czy po rządach Kazimierza Wielkiego.

A jakie Ty masz wrażenia z zakładania własnej firmy? A może dopiero o tym myślisz? Podziel się z Czytelnikami w komentarzu.