5

W drodze na weekend do Lake District – Krainy Jezior autostradą M6 zdjechałem na chwilę do niewielkiego (około 100 tys. mieszkańców) miasta o nazwie Preston. Miałem tam coś do załatwienia.

Miasto niczym szczególnym się nie wyróżnia, poza tym że ma największy w Europie dworzec autobusowy. Poza tym, że dworzec jest największy, jest również brzydki, więc władze miasta chcą go zburzyć. Niczego więcej o Preston nie można napisać. Miasto jak miasto, typowe dla północnej Anglii.

Po drodze do centrum zacząłem robić zdjęcia przez okno auta. Po tygodniu blogowania instynkt blogera który sobie właśnie wyrabiam jest ważniejszy niż przepisy drogowe i trąbiące samochody.

Zanim zaczniecie oglądać zdjęcia, mój komentarz. Dziś postanowiłem ograniczyć ilość tekstu w artykule, bo obraz to podobno więcej niż tysiąc słów. Mój artykuł – komentarz to zaledwie trzy punkty.

1. Według oficjalnych danych polskiego rządu, w Wielkiej Brytanii przebywa tylko 600 tysięcy Polaków. Naprawdę?

2. Według oficjalnych danych tegoż samego polskiego rządu, w Polsce średnia pensja wynosi 4 tysiące złotych miesięcznie. Naprawdę?

3. Wszystkie poniższe zdjęcia zrobiłem łącznie na 3 ulicach pomiędzy autostradą a centrum miasta, w ciągu około 10-12 minut. Naprawdę!

Wnioski z powyższych trzech punktów wyciągnijcie sobie sami.

Możecie się nimi nawet podzielić w komentarzach, ciężko pracuję nad blogiem i będzie mi bardzo miło gdy będę wiedział że ktoś go czyta 🙂

A teraz zapraszam do oglądania zdjęć z kilku sąsiednich ulic małego miasta w Anglii:

5a

5b

5c

5d

5e

5f

5g

5h

5i

I jak tam? Jakie masz wrażenia z tego spaceru po Preston? Czy tak wyobrażaliście sobie Wielką Brytanię?