1

Mam takie przeczucie, że ten cykl comiesięcznych raportów stanie się jednym z hitów mojego bloga. No, ale zobaczymy. W każdym razie postanawiam, że co miesiąc na moim blogu będę publikował podsumowanie, w tym pełny raport moich zarobków ze wszystkich źródeł oraz wydatków.

Jako że od kilku lat mieszkam w Anglii, a moje dochody i wydatki są dość typowe, przynajmniej na razie, dla przeciętnego polskiego emigranta, ten cykl wpisów może być również całkiem interesujący dla tych z Was którzy mieszkają w Polsce.

Na własnym przykładzie pokazuję efekty zmian w podejściu do własnych finansów. Chcę aby wszystko co piszę na blogu było rzeczywiste, a nie upiększone i teoretyczne, dlatego postanowiłem być całkowicie transparentny i pokazywać konkretne efekty lub ich brak na moich własnych przychodach i wydatkach. Dla uniknięcia komplikacji kurs funta na moim blogu wynosi zawsze 6 złotych.

Dlaczego mam zamiar publikować moje zarobki i wydatki?

Ponieważ jedną z naważniejszych dla mnie w tej chwili kwestii jest całkowite pozbycie się wszelkich długów – kredytu, karty kredytowej, debetu oraz doprowadzenie do sytuacji, w której znaczną część moich comiesięcznych dochodów będę inwestował i budował w ten sposób dodatkowe, pasywne dochody. Publikacja moich postępów (ale i porażek) wpłynie pozytywnie na moją motywację i rezultaty. Taką mam przynajmniej nadzieję.

Chcę również, aby mój blog nie był tylko teoretyczną, sztampową pisaniną. Chcę pisać o ważnych rzeczach które zmieniają życie na lepsze, a publikowanie realnych i prawdziwych danych pokaże jak to wszystko działa w praktyce. A Wy będziecie widzieć, czy to wszystko o czym piszę w teorii jestem również w stanie przekuć w realne, widoczne rezultaty.

Co zamierzam publikować w tym cyklu miesięcznych raportów?

Po pierwsze, pełny raport wszystkich zarobków za poprzedni miesiąc. Ze wszystkich źródeł. Obecnie jest to praca na etacie w fabryce (chociaż nie jest to typowa fabryka jaką można sobie wyobrazić, raczej nowoczesny zakład produkcyjny). Bardzo lubię swoją pracę i pewnie dlatego sabotuję troszkę prowadzenie firmy.

Po drugie, firma. Nie, nie firma. To za poważnie brzmi. Działalność w tym momencie, tak lepiej. Zajmuję się drobnymi usługami IT dla małych polskich firm działających w Anglii. Docelowo zamierzam rozwijać firmę i zacząć działać również dla angielskich klientów, problem w tym że mój czas jest ograniczony, co oczywiste, a moją pracę etatową bardzo lubię. Niestety, moje zarobki na etacie są bliskie pensji minimalnej, oczywiście angielskiej.

A w nieskończoność nie mogę tak dużo pracować. Podsumowując, będzie ciekawie…

Nie tylko zarobki i wydatki. Co jeszcze?

Samo spisywanie wydatków, do którego zabierałem się już od dawna i kilkakrotnie już poniosłem sromotną porażkę, to nie wszystko. Potrzebna jest jeszcze analiza, wnioski i plany.

Dlatego każdy raport zamierzam kończyć planem na kolejny miesiąc, a także krótkim opisem lekcji, jakie dał mi ten poprzedni, oczywiście głównie z finansowego punktu widzenia.

Kiedy będą publikacje z tego cyklu?

Co miesiąc, zaraz na początku każdego kolejnego miesiąca będę przedstawiał raport za miesiąc poprzedni.

Pierwszy raport 1 sierpnia. Już teraz widzę że czeka mnie kubeł zimnej wody na głowę, szok i niedowierzanie. Ale tak to jest, kiedy się żyje bez należytej uwagi odnośnie finansów, a Anglia troszkę rozleniwia pod tym względem. Nawet minimalna pensja wystarczy żeby w miarę normalnie żyć, a dodatkowe dochody tylko powiększają to lenistwo.

Zerkam na listę moich wydatków którą zacząłem prowadzić 1 lipca, liczę, sumuję i… nie wierzę. Te liczby są z kosmosu! Zupełnie inaczej to sobie wyobrażałem… Ale liczby przecież nie kłamią!

W każdym razie jeśli czujecie że nie macie kontroli nad swoim życiem, że gdzieś tam ciągle są jakieś długi, że temat własnych finansów to coś nad czym nie chcecie się pochylać, na zasadzie – lepiej tego nie dotykać – to zapraszam 1 sierpnia na mojego bloga!