1

Czas na mój drugi raport miesięczny – całkowicie transparentny raport miesięczny przeciętnego polskiego emigranta w Anglii. Przez kolejny miesiąc udało mi się konsekwentnie spisywać wszystkie dochody oraz wydatki.

Sierpień to dla mnie zimny prysznic. Niestety, nie jest łatwo zmieniać swoje nawyki finansowe, i chociaż jest lepiej, to jednak nie jest to taka rewolucja o jakiej bym marzył.

Zaczynamy.

Na własnym przykładzie pokazuję efekty zmian w podejściu do własnych finansów. Chcę aby wszystko co piszę na blogu było rzeczywiste, a nie upiększone i teoretyczne, dlatego postanowiłem być całkowicie transparentny i pokazywać konkretne efekty lub ich brak na moich własnych przychodach i wydatkach. Dla uniknięcia komplikacji kurs funta na moim blogu wynosi zawsze 6 złotych.

Co się wydarzyło w sierpniu 2015 roku.

1. Pierwsza inwestycja w dochody pasywne.

Na razie dokonałem tylko zakupu dwóch domen internetowych, ale są to domeny które zostaną użyte do moich dwóch projektów, które – mam nadzieję – przyniosą mi dochody pasywne w przyszłości. Oba projekty mam zamiar uruchomić jeszcze w tym roku.

2. Kolejny miesiąc zapisywania przychodów i wydatków.

Kontynuuję zapisywanie wszystkich przychodów i wydatków. Uprościłem sobie nieco kategorie – nie mam zamiaru prowadzić zbyt dokładnego podziału na kategorie wydatków, same ogólne kategorie zupełnie mi wystarczą.

3. Pierwszy miesiąc bloga Mniej.org.

24 lipca 2015 roku opublikowałem pierwszy wpis na blogu. 24 sierpnia – mija pierwszy miesiąc prowadzenia bloga. Wrażeń jest mnóstwo, będę je opisywał w osobnych postach.

Moje przychody w sierpniu 2015 to 1.404 funty (8.424 złote).

1. Przychody z pracy na etacie – 1.404 funty (8.424 złote).

Pracuję jako robotnik, szeregowy pracownik produkcji w nowoczesnej firmie, która zajmuje się produkcją niewielkich układów klimatyzacji i wentylacji. Jest to moja któraś z kolei praca w Anglii, pierwsza w jakiej zdecydowałem się pozostać na dłużej.

Dużo więcej szczegółów na temat tego czym się zajmuję w pracy etatowej i w mojej małej firmie, o tym gdzie i jak mieszkam itd. znajdziecie w pierwszym raporcie finansowym jaki opublikowałem, za Lipiec 2015.

2. Przychody z prowadzenia niewielkiej firmy w branży IT – 0 funtów (0 złotych).

Zajmuję się malutkimi systemami IT dla małych firm przez kilka godzin w tygodniu. Są to praktycznie wyłącznie polskie firmy w Anglii, z mojej okolicy, a praca to w rzeczywistości moje hobby. Dochody z niej traktuję jako coś w rodzaju kieszonkowego, aczkolwiek zarabiam coraz więcej z tej dodatkowej działalności.

Dużo więcej szczegółów na temat tego czym się zajmuję w pracy etatowej i w mojej małej firmie, o tym gdzie i jak mieszkam itd. znajdziecie w pierwszym raporcie finansowym jaki opublikowałem, za Lipiec 2015.

3. Przychody z bloga – 0 funtów.

Prawdziwe przychody z bloga to zmiany w moim życiu. Już teraz spisywanie wydatków wpłynęło na moje życie w sposób olbrzymi.
Nigdy nie upstrzę swojego bloga masą reklam. Nie ma takiej potrzeby.

4. Przychody inne – 0 funtów.

Czasami zdarza mi się mieć jakieś dodatkowe przychody, dlatego umieszczam tę rubrykę w moim miesięcznym budżecie.

5. Przychody pasywne i z inwestycji – 0 funtów.

Oj tu jeszcze bardzo długo będzie zero. Najpierw spłata długów, później oszczędzanie, później inwestowanie, później dochody pasywne z inwestycji. Ale umieszczam tą kategorię żeby się motywować, do czego dążę i po co to wszystko.

Moje wydatki w sierpniu 2015 to 1.693 funty (10.158 złotych). Znowu – ojej.

1. Koszty prowadzenia firmy – 298 funtów (1.788 złotych).

Tutaj wchodzą trzy głowne koszty – administracyjne, reklama, podwykonawca. W tym miesiącu musiałem opłacić podwykonawcę, stąd taki duży koszt.
Koszty administracyjne to materiały i sprzęt do wykonania projektów, konto bankowe, abonament telefoniczny firmowy, w sumie takie drobne rzeczy. Nie ma tu nic szczególnego.
Do tego dochodzi angielski Zus, czyli National Insurance Contribution, który w Anglii dla działalności gospodarczej wynosi 2 funty i 80 pensów tygodniowo (16 złotych) ale który umieszczam w kwocie Podatki, żeby nie mnożyć kategorii bez potrzeby.
W rzeczywistości jestem zwolniony z płacenia tych 2 funtów na angielski Zus, ale płacę i tak. Kiedyś szczegółowo napiszę o tym artykuł.

2. Koszty bloga – 37 funtów (222 złote).

Abonament na zdjęcia oraz hosting. Te dwie liczby będą stałe co miesiąc i SĄ WLICZONE w koszty prowadzenia firmy które są powyżej. Po prostu tak jest mi łatwiej, nie chcę wyodrębniać zbyt dużo kategorii. Tak więc tutaj te kwoty są tylko informacyjnie.

3. Wynajem domu i opłaty – 350 funtów (2.100 złotych).

Mieszkam na północy Anglii, w średniej wielkości mieście.
Wynajmuję 4-pokojowy dom z kuchnią, łazienką i małym ogrodem. Wspólnie z moim znajomym, Anglikiem, który zresztą ten dom kupił.

Dużo więcej szczegółów na temat tego czym się zajmuję w pracy etatowej i w mojej małej firmie, o tym gdzie i jak mieszkam itd. znajdziecie w pierwszym raporcie finansowym jaki opublikowałem, za Lipiec 2015.

4. Wydatki na jedzenie i życie – 266 funtów (1.596 złotych).

Udało mi się zmniejszyć wydatki na życie i na jedzenie.
Od razu piszę, że na jedzenie wydaję bardzo dużo i jest tu pole do olbrzymich oszczędności.
To tylko część rzeczywistych wydatków na jedzenie. Reszta jest w Rozrywce.
Dodatkowe wydatki na jedzenie będą również w kategorii rozrywka – tyle że to będą restauracje i fastfoody, czyli wszystko „ponad normę”.

Dużo więcej szczegółów na temat tego czym się zajmuję w pracy etatowej i w mojej małej firmie, o tym gdzie i jak mieszkam itd. znajdziecie w pierwszym raporcie finansowym jaki opublikowałem, za Lipiec 2015.

5. Ubranie.

Likwiduję tę kategorię – wydatki na ubrania będą w kategorii Inne. Nie ma sensu mnożyć kategorii bez potrzeby.

6. Zdrowie.

Likwiduję tę kategorię – wydatki na zdrowie będą w kategorii Inne. Nie ma sensu mnożyć kategorii bez potrzeby.

7. Inne – 49 funtów (294 złote).

Olbrzymi spadek wydatków w stosunku do poprzedniego miesiąca.
Fryzjer co dwa tygodnie. Pralnia co dwa tygodnie – odbierają torbę ze wszystkim, dostaję z powrotem uprane / wysuszone / uprasowane / złożone w kosteczkę. Piękna sprawa.

8. Rozrywka – 200 funtów (1.200 złotych).

Spodziewałem się, że będzie lepiej, ale i tak jest wyraźny spadek wydatków.
Najfajniejsze jest to, że kompletnie nie widzę różnicy czy spadku jakości życia. Nadal chodzę co tydzień do kina, do restauracji i jeżdzę na wycieczki – wszystko jest jednak o wiele bardziej rozsądne.
Korzystam z promocji, wybieram tańsze zestawy – a i tak nie widzę różnicy. Jest tu pole do dalszych oszczędności.

9. Samochód: koszty – 45 funtów (270 złotych).

Rata za ubezpieczenie.
Mam duże auto dobrej marki, kilkuletnie, z dużym benzynowym silnikiem.
Jako że rzadko jeżdzę dalej niż 100 mil, a do pracy chodzę na piechotę, taki samochód to czysta głupota.
Gdybym teraz kupował samochód, kupiłbym sobie jakiś mały. Co to za różnica.

Dużo więcej szczegółów na temat tego czym się zajmuję w pracy etatowej i w mojej małej firmie, o tym gdzie i jak mieszkam itd. znajdziecie w pierwszym raporcie finansowym jaki opublikowałem, za Lipiec 2015.

10. Samochód: paliwo – 87 funtów (522 złote).

Trochę tego jeżdzenia było, poza tym miałem pełny bak paliwa z poprzedniego miesiąca.

11. Podatki – 238 funtów (1.428 złotych).

Zaliczka na podatek z pracy etatowej. Podatki płaci się raz na rok, ale pracodawca płaci mi zaliczki na podatek od pensji każdego tygodnia.
Kwota wolna od podatku wynosi 11 tysięcy funtów rocznie (66 tysięcy złotych).
Ponieważ zarabiam więcej, mam zmieniony kod podatkowy żeby pracowawca odprowadzał więcej podatku niż standardowo. Pokryje to jakąś dopłatę za podatek i ubezpieczenie sprzed roku czy dwóch. Nie wnikam w to, wszystkim zajmuje się mój księgowy który raz w roku robi wszystko porządnie.

12. Odsetki od kredytów konsumpcyjnych – 160 funtów (960 złotych).

Dlaczego odsetki od kredytów konsumpcyjnych traktuję jako osobny wydatek? Ponieważ, gdybym nie miał długów, te pieniądze które widzę w tym punkcie pozostałyby w moim portfelu.
Mógłbym je wydać na przyjemności albo na przykład zainwestować – kreując w ten sposób dodatkowe dochody.
Zamiast tego, pieniądze szlachetnie przeznaczam na nowy fotel dla dyrektora mojego banku. Co teraz jest modne wśród elity bankowej? Skóra z penisa zagrożonego wyginięciem wieloryba?
Odsetki od kredytów konsumpcyjnych to pieniądze wyrzucone, spalone, zniszczone. Czym szybciej sobie to uświadomimy, tym lepiej dla nas.

Moje długi w sierpniu 2015.

Spłata długów – 262 funty (1572 złote).

Nie zaciągam żadnych, ale to żadnych nowych długów.
Niedługo zniszczę karty kredytowe. Spłacę jak najszybciej całe zadłużenie.
Do tego zlikwiduję debety na rachunkach.
Na koniec spłacę kredyt który wziąłem na rozwinięcie firmy a za który zmieniłem auto (postanowiłem jednak nie rozwijać firmy tylko zostać na etacie).
Nawet mi się nie chce nic więcej na ten temat pisać. Jestem na wojnie z długami!

Moje inwestycje w sierpniu 2015.

Inwestycja w dochody pasywne – 17 funtów (102 złote).

Po raz pierwszy pojawia się taka kategoria na blogu i jestem z tego strasznie dumny. Za kilka miesięcy będę z łezką w oku wspominał ten pierwszy zakup za 17 funtów – mam przynajmniej taką nadzieję.
Dokonałem pierwszego w życiu zakupu, który jest w całości inwestycją w dochody pasywne.
Kupiłem dwie domeny, które wykorzystam jeszcze w tym roku na start dwóch projektów, które mają mi przynosić w przyszłym roku dodatkowe dochody.
O wszystkim oczywiście będę informował szczegółowo na blogu.